„To nie jest nasza wojna” nie jest spontaniczną reakcją w sieci; hasło powraca po kolejnych incydentach związanych z wojną w Ukrainie - wynika z analizy Monitoringu Mediów PAP. Politolog Bartłomiej Biskup powiedział, że emocjonalny ton tych, którzy bronią wsparcia dla Ukrainy, może wywołać „opór i poczucie presji”.