W latach 90. Bogusław Linda uchodził za największego twardziela polskiej kinematografii. Niedawno opowiedział o osobliwych okolicznościach, w jakich dowiedział się, że jego sława wykracza poza granice Polski. Wspomniał, jak otrzymał dowody sympatii od żołnierzy Legii Cudzoziemskiej podczas zdjęć do "Quo vadis", które odbywały się na południu Francji.