Pewien Węgier miał otrzymać od swojej firmy miesięczną pensję w wysokości 92 549 forintów (1036 zł). Do przelewu wynagrodzenia wskazał konto założone w Austrii, więc pieniądze musiały zostać przeliczone na euro. Jego pracodawca, zamiast 238 euro, przelał mu na konto... 92 549 euro. Mężczyzna nie chce zwrócić ogromnej nadwyżki, więc sprawą zajęła się prokuratura.