Twórcy aktorskiej wersji „Małej syrenki” są ostro krytykowani o chwili, gdy ogłosili, że tytułową rolę zagra czarnoskóra Halle Bailey. Gdy film wszedł już na ekrany, wielu widzów celowo wystawiało mu niskie noty na branżowych portalach. Teraz twórcom oberwało się z innego powodu. Brytyjski działacz i przewodniczący Królewskiej Akademii Sztuk Dramatycznych, Marcus Ryder uważa, że autorzy „Małej syrenki” powinni byli poruszyć w tym filmie problem niewolnictwa.