Max Casella, aktor, który grał m.in. w „Rodzinie Soprano” i „Doogiem Howserze”, a teraz występuje w nowym serialu Paramount+ „Tulsa King”, wyjawił, że zmaga się z rzadką chorobą – karłowatością przysadkową. W jej następstwie bardzo długo był uwięziony w ciele dziecka. Dopiero gdy w wieku 27 lat zaczął brać testosteron i hormon wzrostu, wszedł w okres dojrzewania płciowego.