„Kiedy otrzymujesz od życia parę dwójek, musisz zachować pokerową twarz” – ogłosił Gary „Mani” Mounfield, uznawany za najsympatyczniejszego członka słynnej grupy rockowej z Manchesteru. Po tych słowach muzyk powiedział, że jego żona Imelda od dwóch lat zmaga się z nowotworem jelita grubego i w związku z tym oboje postanowili teraz… urządzić huczną imprezę.