Nie jest tajemnicą, że dzieciństwo wokalisty nie należało do najłatwiejszych. Wraz z rodzicami tułał się od jednego domu do kolejnego. Niebieski dom w Tulepo, w którym przyszły król rock'n 'rolla spędził blisko rok, od 1943 do 44 roku, jest tego najlepszą metaforą. Niewiele bowiem brakowało, a zostałby zupełnie zniszczony. I tylko przypadkowi można zawdzięczać to, że wciąż istnieje. Konstrukcja jednak została rozebrana i zabezpieczona przed dalszym niszczeniem.