Spanie w pracy źle się kończy. Przekonał się o tym włoski pilot, który 30 kwietnia siedział za sterami samolotu ITA Airlines lecącego z Nowego Jorku do Rzymu. Gdy maszyna przelatywała nad Francją, kontrolerzy lotów z tego kraju próbowali skontaktować się z pilotami, ale bez skutku. Najpierw podejrzewano, że samolot został porwany, potem jednak okazało się, że lotnicy nie odpowiadali na wezwania, bo spali. Jeden z nich właśnie został za to zwolniony z pracy.