Pandemia COVID-19 mocno zachwiała przemysłem kinowym. Producenci zaczęli uciekać ze swoimi filmami na platformy streamingowe, a kinom przez jakiś czas groził upadek. Udało im się podnieść dzięki sukcesom komiksowych widowisk, ale szybko stało się jasne, że widzowie unikają produkcji średniobudżetowych. Takie filmy, będące najczęściej dramatami dla starszych widzów, zaliczały finansowe klapy i zaczęto mówić o końcu takich produkcji. Dla kin były niewystarczająco efektowne, a dla streamingów zbyt drogie. Z taką opinią nie zgadza się William Sherak, producent takich filmów jak „Krzyk” czy „Ambulans”.