Ostra krytyka spadła na właścicieli The Courtauld Galery, w której trwa wystawa „Van Gogh. Autoportrety”. Poszło jednak nie o samą wystawę, ale towarzyszące jej gadżety, które trafiły do działającego w galerii sklepu z pamiątkami. Obok związanych z dziełami Vincenta van Gogha plakatów, skarpet i breloczków w ofercie znalazły się też gumka do ścierania w kształcie ucha czy emocjonalna apteczka. Efekt? Szefom galerii zarzucono szydzenie z osób chorych psychiczne. Kontrowersyjne gadżety już wycofano ze sprzedaży.