Na przełomie stycznia i lutego 1959 roku dziewięcioro studentów i absolwentów Uralskiego Instytutu Politechnicznego wybrało się na narciarską wyprawę w północną część Uralu. Zaginęli bez śladu na zboczu Martwej Góry. Przełęcz, w pobliżu której zaginęli, nazwana została Przełęczą Diatłowa na cześć przywódcy wyprawy, Igora Diatłowa. Na temat tego, co wydarzyło się feralnej nocy z 1 na 2 lutego, powstało wiele teorii. W rozwiązaniu zagadki pomogła hitowa animacja Disneya, „Kraina lodu”.