Jeśli dzienny wzrost liczby nowych przypadków w stosunku do poprzedniego dnia nie będzie przekraczać 1 tys., to można powiedzieć o spowolnieniu epidemii. W minionym tygodniu ten przyrost wynosił 2,5-2,7 tys. i to był czarny scenariusz – skomentował dane o epidemii w TVN24 rzecznik prasowy Wojciech Andrusiewicz.