Wobec perspektywy drugiej fali epidemii, zamiast lęku i niepokoju wielu ludzi w Polsce wykazuje nierealistyczny optymizm: uważają, że nic im się osobiście się nic nie stanie - ocenia psycholog, dr hab. Wojciech Kulesza. Jego zdaniem dużo zdrowszy byłby jednak "nierealistyczny pesymizm".
W każdym tygodniu będziemy aktualizować bazę powiatów z najwyższymi wzrostami przypadków zakażenia koronawirusem, wprowadzać obostrzenia w nowych, gdy zajdzie taka potrzeba i likwidować tam, gdzie ustanie ich zasadność – powiedział PAP rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz.