Gdy holenderski rząd dwa tygodnie temu zamknął z powodu pandemii wszystkie lokale gastronomiczne w tym kraju, animatorzy popularnych w tym kraju pubowych rozrywek z dnia na dzień zostali bez grosza. Jeden z nich, po kilku rozmowach ze stałymi bywalcami pubów, odkrył, że piwoszom doskwiera nie tyle brak używek (bo te mogą sobie łatwo ściągnąć do domu), a… zabaw, zwłaszcza uwielbianych tam quizów. Zaczął kombinować, jak dostarczyć im ten „towar” do domów. I wymyślił!