Największy w ostatnich tygodniach dobowy wzrost liczby nowych przypadków SARS-CoV-2 w woj. śląskim wynika przede wszystkim z potwierdzenia zakażenia koronawirusem kolejnych górników i członków ich rodzin – wskazują służby wojewody śląskiego.
W ciągu ostatniej doby w Niemczech zarejestrowano 870 zakażeń koronawirusem i siedem zgonów wywołanych Covid-19 - podał w piątek Instytut im. Roberta Kocha (RKI) w Berlinie. Oznacza to, że zauważalna od kilku dni tendencja wzrostowa pozostaje bez zmian.
Wprowadzenie dodatkowych restrykcji w niektórych miastach i miejscowościach północno-zachodniej i północnej Anglii było "absolutnie konieczne" - powiedział w piątek brytyjski minister zdrowia Matt Hancock.
Do 965 wzrosła liczba górników zmagających się z koronawirusem. W piątek trzy spółki węglowe poinformowały łącznie o 64 nowych przypadkach zakażenia SARS-CoV-2 wśród pracowników - najwięcej w Polskiej Grupie Górniczej, gdzie choruje 651 osób z 2 tys. 567 zarażonych od początku epidemii.
Trzy hiszpańskie regiony: Katalonia, Aragonia i Nawarra zostały sklasyfikowane w piątek przez niemiecki Instytut im. Roberta Kocha (RKI) jako obszary wysokiego ryzyka epidemicznego. Podróżujący z tych regionów będą musieli przejść obowiązkowy test na Covid-19.
Do piątku służby sanitarne wykryły w sumie 30 przypadków zakażenia koronawirusem będących efektem imprezy, która odbyła się 12 lipca na katamaranie pływającym po Zatoce Gdańskiej. Sanepid szuka kolejnych uczestników zabawy. Na pokładzie mogło być ok. 240 osób.
Zespół hiszpańskich naukowców opracował prototyp czujnika służącego do szybkiej diagnostyki osób podejrzanych o zakażenie koronawirusem. Urządzenie, nad którym testy zakończą się do grudnia, wykazuje obecność SARS-CoV-2 w organizmie człowieka już po kilkudziesięciu sekundach.
Jeżeli nadal będziemy obserwowali, że ludzie nie stosują się do obowiązujących obostrzeń, to możliwa jest bardziej kategoryczna egzekucja – większe, bardziej odczuwalne kwoty mandatów – powiedział w piątek rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.
Dla pacjentów z koronawirusem w szpitalach przygotowanych jest ok. 4,5 tys. łóżek. Ok. 1,7 tys. z nich jest zajętych – wskazał w piątek rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Zaznaczył, że placówki są przygotowane na zwiększenie liczby łóżek, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Obecna liczba zakażeń w Polsce jest pokłosiem kilku zjawisk: to przede wszystkim ogniska w dużych zakładach pracy i wynik badań dużych grup osób, prowadzonych w ramach badań przesiewowych – ocenił w piątek wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.