Koronawirus ma dalej tę samą siłę, ale jest go mniej i w mniejszych dawkach dociera do ludzi - powiedziała PAP lekarz medycyny Joanna Heyman-Salvade z Mediolanu.Tak odniosła się do zjawiska, jakim jest rosnąca liczba osób "lekko pozytywnych" we Włoszech.