Od 4 marca, kiedy wyniki badań laboratoryjnych potwierdziły pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce, zakażenie wykryto u 7582 osób, z których 286 zmarło. Tylko w tym tygodniu odnotowano 910 nowych zakażeń i 54 zgony.
W związku z epidemią, od czwartku do odwołania w Polsce nałożony został obowiązek zakrywania ust i nosa; można nosić maski i maseczki, można też wykorzystać części odzieży np. szalik. Istotne jest, jak zakładamy, nosimy i zdejmujemy to, czym zasłaniamy część twarzy.
Gubernator stanu Nowy Jork Andrew Cuomo powiedział w środę, że stan zmierza w kierunku nowej normalności, a nie do powrotu do tego co było. Zapowiedział wprowadzenie nakazu zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych.
Drogi, place, sklepy, targowiska, kościoły, dworce – to tylko część miejsc, w których od czwartku obowiązuje nakaz zakrywania ust i nosa w związku z epidemią. Maseczek nie muszą nosić m.in. dzieci do ukończenia 4 lat i osoby niesamodzielne.
Maseczki występują w różnych rodzajach i w różnym stopniu mogą chronić przed zakażeniem. Jednak w obecnej sytuacji epidemicznej istotny jest aspekt ograniczenia rozsiewania patogenu, a noszenie maseczek w tym pomaga – wyjaśnił PAP mikrobiolog dr Tomasz Wołkowicz z NIZP-PZH.
W Stanach Zjednoczonych znów tragiczna doba epidemii. Najnowsze dane Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore wykazują, że w ciągu minionych 24 godzin na Covid-19 zmarło 2569 Amerykanów. To najwyższa odnotowana dotychczas dobowa liczba zgonów.
W ciągu ostatnich 24 godzin w Chinach kontynentalnych potwierdzono 46 nowych przypadków koronawirusa, w tym 34 u osób, które powróciły z zagranicy. Nie wykryto nowych zgonów - poinformowała w czwartek Narodowa Komisja Zdrowia.