W środę 11 lutego w wieku 48 lat zmarł James Van Der Beek, który zasłynął rolą Dawsona w kultowym serialu młodzieżowym "Jezioro marzeń". Powodem śmierci aktora był nowotwór jelita grubego. Gwiazdę żegnają teraz koledzy i koleżanki po fachu, jak Katie Holmes czy Sarah Michelle Gellar. "Jego słowa, sztuka i człowieczeństwo zainspirowały nas wszystkich do bycia lepszymi na wszelkie możliwe sposoby" - stwierdził Chad Michael Murray, który pracował z nim przy "Jeziorze marzeń".