Tyczkarz Armand Duplantis czwarty raz z rzędu wygrał halowe mistrzostwa świata. Jednak w Toruniu zadowolił się wynikiem 6,25 i nie atakował rekordu globu, który wynosi 6,31. - Tym razem oddałem więcej skoków na ponad sześć metrów. Byłem zbyt zmęczony - tłumaczył Szwed.