Z dyskusji prokremlowskich blogerów wojennych wynika, że rosyjski Sztab Generalny używa map obszaru działań zbrojnych na Ukrainie, odbiegających od realiów taktycznych i oczekuje od dowódców na froncie postępów, które dostosują realia do owych map - podał amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).