Brytyjski kompozytor razem ze specem od komputerów wpadli na pomysł, by zmienną naturę aury przekształcić w muzykę. Dzięki ich pomysłowości i mrówczej pracy, można dziś uczestniczyć w muzycznym spektaklu, podziwiając doskonałą harmonię wiatru, brytyjskiej mgły czy letnich upałów.