Gdy na stadionach i przed telewizorami kibice sięgają po nachosy i popcorn, w Meksyku obok tych klasycznych przekąsek często pojawia się coś znacznie mniej oczywistego: chapulines. To prażone jadalne owady podobne do koników polnych, które od wieków stanowią ważny element lokalnej tradycji kulinarnej. Dla wielu Meksykanów są one naturalnym dodatkiem do wspólnego oglądania meczów – zupełnie, jak dla Europejczyków chipsy lub słone paluszki.