"Macbeth" w reżyserii Grzegorza Brala, szefa artystycznego Teatru Studio, święci triumfy na światowych scenach. Wrześniowe pokazy w warszawskim teatrze będą otwierać największe tournee w Wielkiej Brytanii. "Macbeth", który powstał we współpracy z Royal Shakespeare Company oraz największą światową gwiazdą śpiewanej muzyki polifonicznej z Korsyki, zespołem "A Filetta", to kolejny eksperyment założonego w 1996 przez Annę Zubrzycką i i Grzegorza Brala Teatru Pieśń Kozła. Współtworzą go aktorzy ze Szkocji, Walii, Anglii, Finlandii i Polski. Spektakl jest próbą odkrycia muzyczności w poezji Szekspira. "Ten spektakl pokazuje, że scenografia i architektura jest utkana z dźwięków. Szekspir jest niezwykle muzycznym poetą. Podstawową inspiracją do pracy nad tym Makbetem było to, jaką muzyką jest dramat człowieka ambitnego, dramat człowieka który zdobywa władzę za wszelką cenę. Chcieliśmy odkryć muzyczność tego dramatu" - tłumaczy Bral. Jak tłumaczy Kacper Kuszewski, aktor Teatru Pieśni Kozła, występujący w spektaklu, "Macbeth" Brala to nie tyle przedstawienie postaci czy historii, ile wygenerowanie pewnej energii: "Tutaj ważniejsza od samego tekstu Szekspira była dla nas głęboko ukryta energia ludzkich namiętności. Tekst oczywiście tez bierzemy na warsztat, postacie w jakimś zarysie również są obecne, ale sam fakt, ze Szekspir napisał ten tekst na 30 pary postaci a nas jest na scenie ośmioro też o czymś świadczy" - opowiada. Aktor zapytany o to, czy spektakl spodoba się Wielkiej Brytanii podkreśla, że nie jest to tradycyjna sztuka dramatyczna - budowana na analizie tekstu i psychologii bohatera, ale wierzy, że siła muzykalności będzie na tyle potężna, że ujmie angielską publiczność. "To jest spektakl, którego nie trzeba do końca rozumieć, bardziej jest to spektakl na doświadczenie, na przeżycie" - puentuje Bral. W spektaklu "Macbeth", który może oglądać od wtorku warszawska publiczność, będzie występują Faroque Khan, Ewan Downie, Gabriel Gawin, Kacper Kuszewski, Ian Morgan, Anu Salonen, Anna Zubrzycki i Rafał Habel.