Coraz bardziej dotkliwy brak ziemi, a jednocześnie zmiana naszej mentalności oznaczają, że w wielu częściach świata tradycyjne pochówki zmarłych w ziemi albo kremacje mogą wkrótce przejść do historii. I tu pojawia się ostatnia szansa na ograniczenie "osobistej" emisji dwutlenku węgla. Coraz bardziej realna perspektywa ekologicznych pogrzebów daje nam kilka możliwości potraktowania doczesnych szczątków, choćby ich rozpuszczenie albo liofilizację.