Przestępcze kombinacje nie obejmują tylko klubów i zawodników oraz sędziów, czy działaczy z najwyższych półek piłkarskiego świata. W rzeczywistości czasem zaczynają się już na poziomie klasy B. Tak było w jednym z klubów, gdzie wynik rozgrywki zakończony stanem 0:0, sędzia spotkania zmienił na 0:2. Teraz ma kłopoty.