Hodowcy konopi indyjskich w Łódzkiem znaleźli nowe, nietypowe miejsce na ich uprawę - szafę. Zamiast ubrań trzymali tam doniczki z krzakami tej rośliny. Teraz za pomysł mogą spędzić dwa lata w więzieniu. Do tej pory policjanci ujawniali takie nielegalne uprawy m.in. w specjalnie przystosowanych budynkach, szklarniach, garażach, piwnicach czy pod podłogą. W gminie Zduńska Wola i Sieradzu konopie znaleziono w szafie. 31-letni mieszkaniec jednej z miejscowości w gminie Zduńska Wola na potrzeby swojej hodowli zamontował w szafie oświetlenie, wentylatory a mebel podłączył do zewnętrznej wentylacji. Co pewien czas podlewał sadzonki i obserwował jak rosną. Wpadł, kiedy policjanci zaczęli przeszukiwać jego mieszkanie w związku z prowadzonymi przez nich czynnościami związanymi z nielegalną dystrybucją narkotyków. Kilkanaście kilometrów dalej na podobny pomysł z uprawą wpadli dwaj dwudziestoletni mieszkańcy Sieradza. Szafę, w której hodowano konopię wyłożono od wewnątrz folią aluminiową oraz zapewniono odpowiednie oświetlenie. O posadzenie sadzonek konopi poprosili swoją 45-letnią matkę. Ta, jak twierdziła policji, nie miała pojęcia, że uprawa tej rośliny jest zakazana.