45-letni Bernard Hopkins od 1993 roku czekał na powtórną walkę z innym znakomitym amerykańskim bokserem - Royem Jonesem Jr. Dodatkowo zmotywował go nietypowy prezent, który podczas oficjalnego ważenia wręczył mu rywal. Otóż "Kat", bo taki ringowy przydomek nosi Hopkins, otrzymał pięknie zapakowany kosz, w którym znalazły się różnego rodzaju lekarstwa, na czele z... viagrą i pieluchami dla dorosłych.