Szkoleniowcowi Manchesteru City Roberto Manciniemu puściły nerwy w środowym meczu ligowym przeciwko Evertonowi. Włoch rzucił się na swojego odpowiednika z zespołu rywali Davida Moyesa, aby odebrać mu piłkę. Działo się to w końcówce spotkania, kiedy "The Citizens" przegrywali 0:2.