Krzysztof Wiśniewski nie jest policjantem, nie jest nauczycielem, nie ma nawet pedagogicznego przygotowania. Ale gdy zaczyna mówić, zapada grobowa cisza, pomimo tego, że słuchają go tłumy licealistów. Od kilku lat jeździ po Polsce i tłumaczy podczas spotkań z młodzieżą o co chodzi w wojnie, która toczy się nie w Afganistanie, Iraku, czy na innym krańcu świata, ale na polskich drogach. "Nawrócony" pirat drogowy ostrzega młodzież.