W swoim najnowszym filmie "The Switch" ("Jak to się teraz robi") Jennifer Aniston wciela się w singielkę, która aby zajść w ciążę korzysta z usług dawcy spermy. Promując film 41-letnia aktorka wielokrotnie powtarza, że wciąż jeszcze planuje mieć dziecko, a nawet - że kobiety nie potrzebują w tym celu mieć partnera. Taka emancypacja późnego i niezależnego macierzyństwa może być kojąca dla wielu kobiet, które długo przekładały swoją karierę nad powiększenie rodziny, ale czy jest zdrowa?