"Osiwiałam w tej pracy" - słyszymy często od koleżanek, które nie są zadowolone ze swojego miejsca zatrudnienia. "Osiwieję przez niego" - zapowiadają panie, skarżąc się na swojego partnera. I jedne i drugie nie mają racji. Jak wykazały najnowsze badania stres nie ma nic wspólnego z tempem, w jakim na naszej głowie pojawiają się siwe włosy. Jedyne, co o tym decyduje, to geny.