Stella McCartney, Paul Lagerfeld, a ostatnio Jimmy Choo. Wielcy świata mody nie boją się ubierać ulicy, czyli projektować dla sieciowych firm odzieżowych. Linie te charakteryzują się przystępnymi cenami i filozofią fast fashion, czyli szybkiego kopiowania trendów pokazanych na wybiegach i częstego wprowadzania nowych kolekcji. Również polscy kreatorzy ulegli magii "docierania pod strzechy". Swoje "sieciowe" kolekcje mieli już m.in. Paprocki i Brzozowski i Gosia Baczyńska. Co o takim pomyśle sądzi jedna z najbardziej rozpoznawalnych za granicą polskich projektantek - Ewa Minge?