Od kiedy w kwietniu 2008 roku prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka nieoczekiwanie ogłosił, że jego najmłodszy, nieślubny syn Nikołaj pewnego dnia zostanie prezydentem kraju, wyjątkowy status chłopca, który od wielu miesięcy towarzyszy ojcu w oficjalnych wizytach, budzi na Białorusi kontrowersje.