Duński filmowiec Nicolas Winding Refn zaprezentował na Festiwalu Filmowym w Cannes swój najnowszy film zatytułowany „Jej piekło”. Podczas konferencji prasowej poświęconej produkcji reżyser wrócił do dramatycznych wydarzeń sprzed trzech lat. Jak wyznał, przez 25 minut pozostawał w stanie śmierci klinicznej, zanim lekarzom udało się go uratować.