Cztery lata temu wydał album „Bal u Rafała”, zagrał ponad 150 koncertów i… zniknął na prawie dwa lata. Wrócił z płytą „Góra” – minimalistyczną, intymną, pozbawioną tych wszystkich fajerwerków, do których przyzwyczaił słuchaczy. - „Góra” jest bardzo blisko tego, co mi teraz w duszy gra. Po „Balu u Rafała", szeroka publiczność może mnie uważać za showmana. A ja jestem melancholijnym, balladowym piosenkarzem – przyznaje w rozmowie z PAP Life Ralph Kaminski.