Fani popularnej w latach 80. punkpopowej formacji pogrążyli się w żałobie po śmierci Raya Mayhew. Smutną nowiną o odejściu perkusisty podzielił się jego dawny kolega z zespołu, Martin Degville. „Byłeś prawdziwą siłą, światłem, które świeciło tak jasno” – napisał w jednym z serwisów społecznościowych piosenkarz.