Szacuje się, że na Malcie żyje nawet 300 tys. kotów, podczas gdy ludzi jest niespełna 600 tys. Zwierzęta te są hołubione przez Maltańczyków. „Dużo jest takich kotów, które nie są sensu stricto bezdomne, tylko mieszkają przy domach, przed którymi cały czas są wystawione miski z wodą i z jedzeniem” – opowiada PAP Life Piotr Ibrahim Kalwas, dziennikarz i pisarz, który od prawie 10 lat razem z rodziną mieszka na Gozo, mniejszej wyspie archipelagu maltańskiego.