Niczym piroman, który podpala i gasi pożar, mężczyzna, który zasłynął we Włoszech jako odważny "łapacz" węży uciekających z hodowli, sam je wypuszczał, by potem chwytać w chwale bohatera - ustalili karabinierzy. 42-latek usłyszał zarzut spowodowania zagrożenia życia.