Złodziej, specjalizujący się w okradaniu mieszkań, jak zawsze dobrze przygotował się do skoku w rzymskiej dzielnicy Eur. Założył buty z antypoślizgową podeszwą i rękawiczki, aby nie pozostawić po sobie śladów. Miał też przy sobie piłę do cięcia krat. Ale na swą przestępczą eskapadę wyruszył w stanie nietrzeźwym. Po rynnie wspiął się na balkon i tam usnął budząc chrapaniem właściciela apartamentu.