Dwadzieścia lat temu święta Beaty Sadowskiej pachniały kubańskimi pomarańczami i smakowały wyrobem czekoladopodobnym. Dziś z niecierpliwością oczekuje z bratem kutii, którą tradycyjnie przygotowuje jej mama. O świątecznych wspomnieniach i ulubionych potrawach prezenterka TVP opowiedziała w rozmowie z PAP Life.